×

Młoda dziewczyna używając niecenzuralnych słów, opisuje swoją historię w pociągu. Dokładniej skupia się na pasażerce, z którą miała nieprzyjemność jechać. Nawet jeśli studentka miała rację, sposób w jaki się wyraża, pozostawia wiele do życzenia. Zaskakujący jest też fakt, że swoją wypowiedź opublikowała w sieci, by mogła wysłuchać jej szersze grono publiczności.

Uczelnia reaguje

Na kontrowersyjne nagranie zareagowała uczelnia. Uniwersytet Warmińsko-Mazurski zawiesił dziewczynę w prawach studenta. Wydał również obszerne oświadczenie, w którym haniebnie wyraża się o poczynaniach swojej studentki:

Odnosząc się do opublikowanej w sieci Internet wypowiedzi jednej z naszych studentek, która w sposób skandaliczny odnosiła się do osób narodowości ukraińskiej, informujemy, że władze Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie niezwłocznie podjęły działania przewidziane przepisami prawa wobec autorki tej wypowiedzi, zawieszając ją w prawach studenta. Złożono także zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa, a w Uczelni wszczęto postępowanie dyscyplinarne.

Uniwersytet jako ośrodek współtworzący naukę i kulturę jest miejscem wymiany poglądów w dyskusji akademickiej. Nie ma i nigdy nie będzie w Uniwersytecie miejsca na przejawy zachowań o charakterze rasistowskim, ksenofobicznym, czy okazujących pogardę względem osób innej płci, rasy, pochodzenia etnicznego, narodowości, religii, wyznania, światopoglądu, niepełnosprawności, wieku, orientacji seksualnej bądź gorzej sytuowanych.

Jako społeczność Uniwersytetu, dla której istotna jest idea otwartości i tolerancji wyrażamy dezaprobatę i sprzeciw wobec takiego myślenia i postępowania

Co znajdowało się na nagraniu?

Chociaż nagranie zniknęło z sieci, a zastąpiło je to z przeprosinami autorki ksenofobicznego filmiku, nadal cytowana jest jego treść. Oto co wtedy opublikowała autorka:

Wczoraj ukraińska k***a, tak zwana jeb**a sprzątaczka, zajęła mi miejsce w pociągu i w ogóle zaje***a cały, ku**a, przedział tak, że nikt nie mógł usiąść. A kupiła tylko jedno miejsce, a ja zapłaciłam za dwa miejsca, żeby mieć miejsce na nogi, bo mnie stać. I jak nie stać tych ukraińskich k***w na takie rzeczy, to niech nie jeżdżą

I jak dodała:

Nie dość, że baba była gruba jak sku***n, to jeszcze miała wielką walizkę i nic nie rozumiała (…) i mnie wku****ła. Powinnam iść do konduktora, ale nie poszłam, bo jestem dobra dla zwierząt, ale nie dla takich, więc już następnym razem nie będę i j***ć te ukraińskie ści***wa, bo nienawidzę ich i niszczą mi życie. Zniszczyła mi całe trzy godziny podróży, a ja każdy swój wolny czas powinnam inwestować, bo nie mam dużo wolnego czasu i muszę się dużo uczyć, bo jestem na lekarskim, a tamta baba jest sprzątaczką, więc jakby hierarchia powinna być zachowana

Studentka raczej nie spodziewała się, że może zostać zawieszona w prawach studenta. Czy to powód jej skruchy?

Myślicie, że tego typu wypowiedzi są na miejscu? Czy Uniwersytet podjąć dobrą decyzję?

Polecane

Źródła: natemat.pl, www.fakt.pl
Fotografie: YouTube (miniatura wpisu), Pixabay.com, Youtube.com
*Zdjęcia mają charakter poglądowy

Może Cię zainteresować