×

Legendarny gwiazdor rocka znalazł sposób, by pomóc biednym ludziom. Daje im jeść za darmo

Tutaj nie ma rezerwacji, a przy stole siedzi się z obcymi ludźmi. Nikt się nie zdziwi, jeśli obiad poda mu światowa gwiazda rocka.

Przez żołądek do serca? Ten muzyk już nie musi walczyć o serca fanów – przez lata robił to, dzieląc się swoim głosem i muzyką. Teraz Jon Bon Jovi postanowił, że podzieli się inną wielką pasją…

Najfajniejsza knajpa w mieście

Wyobraź sobie restaurację, w której każdy, kto jest głodny, ale nie ma pieniędzy, może jeść za darmo. W menu nie ma cen, a za posiłek płacisz tylko, jeśli chcesz. W dodatku restauracja ma własne ogródki, a w nich niepryskane warzywa oraz owoce. Pożywne i zdrowe posiłki zjesz przy wspólnym stole, jak podczas wielkiej Wigilii z przyjaciółmi.

Takie miejsce naprawdę istnieje. Wymyślił je sobie Jon Bon Jovi, który sam podaje obiady bezdomnym i ubogim.

Jednak do restauracji może przyjść każdy. Także ci, którzy chcą pomóc. Zasady są proste: jeśli cię nie stać, nie płacisz za nic, co jest w menu. Jeśli chcesz, płacisz 20$ lub tyle, ile możesz. A Twoje pieniądze pomogą biednym.

The Soul Kitchen

Tam, gdzie huragan niszczył, Jon Bon Jovi budował. Dosłownie.

Pierwsza restauracja powstała w dzielnicy Red Bank w stanie New Jersey. Rockman otworzył ją razem z żoną Dorothe’ą w październiku 2011 roku. Druga zaczęła działać 5 lat później w pobliżu rzeki Toms. Nie ma mowy o przypadku: właśnie te tereny mocno ucierpiały po uderzeniu huraganu Sandy.

JBJ The Soul Kitchen – tak nazywają się restauracje stworzone przez muzyka i jego żonę.

Na obiad godność i zdrowe jedzenie

Myli się ten, kto sądzi, że miejsca przypominają jadłodajnie dla ubogich. Tutaj je się srebrnymi sztućcami, a oprócz posiłku otrzymuje się coś jeszcze – szacunek. W menu znajduje się np. ryż ze szpinakiem i smażonego łososia.

W menu restauracyjnym nie ma mowy o tanim, niezdrowym jedzeniu, tzw. junk food. To ważne, ponieważ w Ameryce, to najbiedniejsze osoby są najbardziej otyłe… Jedzenie w popularnych sieciach fast-food często jest jedynym, na co ich stać.

Hasłem, które towarzyszy restauracjom artysty, jest: Hope is Delicious.

Nie ma nic za darmo?

Kiedy słyszysz o takiej restauracji, zaczynasz się zastanawiać, gdzie jest haczyk. I słusznie.

Haczyk jest… genialny w swojej prostocie. Każdy głodny zostanie nakarmiony. A jeśli nie ma pieniędzy na to, by zapłacić, może odpracować…

Działa to tak: nie musisz się wstydzić, że nie masz pieniędzy na posiłek, bo możesz go odpracować. Nie dostajesz nic za darmo więc nie ma poczucia wstydu. A jednocześnie przysługujesz się innym, którzy są w podobnej sytuacji do Ciebie. Praca dobroczynna, do której zachęca sam muzyk, jest jednym z filarów The Soul Kitchen.

Artysta wykorzystuje swoją popularność jedynie do tego, aby o samej idei zrobiło się głośno, a o restauracjach dowiedziało się jak najwięcej osób. Bon Jovi nie traktuje The Soul Kitchen jak pomysłu na biznes. To część działalności charytatywnej, którą muzyk zajmuje się od dawna.

Piosenkarz razem z żoną założył fundację, dzięki której wybudowano już kilkaset domów dla najbiedniejszych Amerykanów.

W restauracjach wokalisty wydano już ponad 100 tys. posiłków, a za ponad połowę z nich, zapłacili ludzie dobrej woli

Fotografie: Imgur (miniatura wpisu), www.facebook.com

Polecane

Może Cię zainteresować