×

Policjami postawili obywatelowi Ukrainy wiele zarzutów: usiłowanie zabójstwa, kierowanie gróźb karalnych i uszkodzenie ciała. Co naprawdę stało się na jednym z osiedli Warszawy?

Atak nożownika na Woli

Śledczym ciężko było ustalić co naprawdę stało się na warszawskiej Woli. 30-latek wprowadzał ich w błąd i nie chciał opisać biegu wydarzeń. Z dalszych ustaleń wynika, że nie tylko zaatakował jednego z mężczyzn nożem ale również groził innemu. Ugodzony nożem trafił do szpitala. Sąd zdecydował, że obywatel Ukrainy zostanie zatrzymany na czas 3 miesięcy do wyjaśnienia sprawy.

Policjanci dostali nagłe wezwanie

Policja po zawiadomieniu przybyła na miejsce zdarzenia i opatrzyła mężczyznę z raną kłutą. Na szczęście przeżył cios i przewieziono go do szpitala, w celu udzielenia mu dalszej pomocy. Jak powiedziała Marta Sucholska z warszawskiej policji:

Na miejscu funkcjonariusze udzielili pomocy przedmedycznej pokrzywdzonemu, który miał ranę kłutą klatki piersiowej. Karetka pogotowia zabrała go do szpitala, gdzie została udzielona mu specjalistyczna pomoc medyczna.

Obywatela Ukrainy odnaleziono niedługo po zdarzeniu i doprowadzono na komendę policji na Woli.

Co się wydarzyło?

Chociaż mężczyzna zatajał wiele faktów, udało się ustalić, że  doszło do kłótni. Obywatel Ukrainy ugodził wtedy mężczyznę nożem i zbiegł z budynku, w którym doszło do sprzeczki. Prokurator potwierdzi zastosowanie wobec zatrzymanego 30-latka środka izolacyjnego. Inne zawiłości sprawy policjanci zbadają w toku prowadzonego postępowania.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Źródła: warszawa.tvp.pl, warszawawpigulce.pl
Fotografie: Pixabay (miniatura wpisu), Pixabay

Może Cię zainteresować