×

Anna Lewandowska wkurza się na męża. Szczególnie irytuje ją jedna rzecz

Anna Lewandowska wkurza się na męża. Chociaż gwiazda na ogół stara się strzec życia prywatnego, od czasu do czasu robi wyjątek i odpowiada na pytania fanów, uchylając rąbka tajemnicy. Tym razem wyjawiła, co ją irytuje w codziennym życiu.

„Dom jest tam, gdzie jest rodzina”

Wydają się być parą idealną. Zawsze piękni, wspierający się, zakochani i uśmiechnięci. Złośliwi powiedzieliby, że ciągła rozłąka to klucz do sukcesu. Inni wręcz odwrotnie – dziwią się, jak można trwać w rodzinie, w której jedno z małżonków większość czasu spędza poza domem.

Robert Lewandowski, jako jeden z najlepszych piłkarzy na świecie, nie ma zbyt wiele czasu dla rodziny. Anna Lewandowska prowadzi treningi i własny biznes. Odkąd córeczki pary poszły do przedszkola, Lewandowska nie korzysta już z pomocy niani. Sytuacji nie ułatwia fakt, że słynna para żyje na walizkach. Lewandowscy nieustannie dzielą życie pomiędzy Polską a Monachium.

Nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam podróżować i bardzo doceniam to, że mogę prowadzić życie i w Polsce, i w Niemczech, ale są też tego minusy. Ostatnio Klarcia spytała, gdzie jest dom. Dla mnie dom jest tam, gdzie jest rodzina

– wyznała Lewa w jednym z najnowszych postów.

Anna Lewandowska wkurza się na męża

Ostatnio trenerka postanowiła zdradzić nieco więcej szczegółów na temat tego, jak wygląda codzienne życie w rodzinie Lewandowskich. Gdy jedna z obserwatorek zapytała trenerkę o to, co najbardziej ją wkurza, otrzymała szczerą odpowiedź.

Jak za dużo wezmę sobie na głowę i nie ogarniam. A teraz tak pół żartem: wkurza mnie, jak dzieci nie chcą w nocy spać, wkurza mnie, jak mój mąż się mnie czepia o błahe rzeczy np. że źle naczynia poukładałam do zmywarki

– stwierdziła trenerka.

Przyznała również, że zbyt wielu okazji do „wkurzania się” na męża nie ma, ponieważ bardzo często jest sama z córkami w domu.

Wcześniej miałam nianię, więc wiadomo, to wielki przywilej! Teraz dzieci chodzą do przedszkola, pomagają nam czasem babcie. Kiedy nie ma Roberta (a praktycznie nie ma go cały czas), wypracowałam sobie pewien rytm dnia. Z pewnością dzieci szybciej chodzą spać, niż jak jest Robert w domu

– powiedziała.

Fotografie: Instagram (miniatura wpisu), Instagram

Może Cię zainteresować

zamknij