5 technologii, które zmieniły zasady podróży

Czas drukowanych biletów lotniczych, składanych map i grubych plików banknotów w obcych walutach już minął. Dziś aż 78 proc. pasażerów na świecie korzysta wyłącznie z cyfrowych kart pokładowych. W tej technologicznej rewolucji przodują Polacy – 80 proc. turystów znad Wisły zamierza podczas nadchodzących wyjazdów płacić bezgotówkowo. Naszymi podróżami zaczynają zatem rządzić technologie. Poznajmy pięć najbardziej przełomowych.

Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Karta eSIM, czyli internet zawsze pod ręką

Bez internetu żadna z pozostałych technologii na tej liście nie zadziała. Dlatego zaczynamy właśnie od eSIM. To wirtualna karta operatora wbudowana w większość nowoczesnych smartfonów, którą aktywujesz przez aplikację jeszcze w domu, przed wyjazdem. Jednym z najbardziej sprawdzonych rozwiązań na rynku jest szwajcarski Yesim, który obsługuje ponad 200 kierunków na całym świecie i działa na każdym nowoczesnym smartfonie.

Co w nim takiego wyjątkowego? Sporo. Zacznijmy od tego, że Yesim oferuje kilka modeli rozliczania. Opcja Pay & Fly działa jak prepaid, czyli płacisz wyłącznie za faktycznie zużyte dane. Doładowujesz konto wybraną kwotą i z tej puli schodzą stawki za realnie wykorzystany transfer w danym kraju. Poleciałeś na weekend do jakiegoś miasta poza Europąi zużyłeś 600 MB? Zapłacisz za 600 MB. 

Dla tych, którzy wolą wiedzieć z góry, ile danych mają do dyspozycji, są plany Standard z określoną pulą danych oraz Unlimited, w którym, nomen omen, sky is the limit – czyli limitu brak. A co z tymi, którzy przemieszczają się często z jednego kraju do drugiego? Dla nich Yesim przewidział plany globalne obejmujące ponad 80 lub 140 kierunków w ramach jednej karty. 

Co warte podkreślenia, jeśli nie korzystałeś nigdy z eSIM lub po prostu chcesz sprawdzić, jak Yesim działa w boju, możesz wybrać pakiet próbny. 500 MB kosztuje 0,50 euro. Jeśli się spodoba, to przy pierwszym zamówieniu kod GETYESIM15 daje 15 procent zniżki.

Ale nawet najbardziej spersonalizowane pakiety można wyrzucić do cyfrowego kosza, jeśli zawiedzie zasięg. Przy Yesim to bardzo mało prawdopodobne. Marka współpracuje z ponad 800 operatorami komórkowymi na całym świecie, dzięki czemu telefon automatycznie przełącza się na najsilniejszą dostępną sieć w danym miejscu. 

W praktyce oznacza to, że tam, gdzie inni tracą zasięg i nerwowo machają telefonem w powietrzu, ty spokojnie dzielisz się ze światem swoją nową rolką prosto z wietnamskiej dżungli. Oczywiście polska karta SIM zostaje w aparacie i nadal odbiera połączenia. eSIM zajmuje się wyłącznie internetem.

Cyfrowa karta pokładowa

Od listopada 2025 roku, najpopularniejsza tania linia lotnicza na świecie całkowicie zrezygnowała z papierowych kart pokładowych. To konsekwencja kilkunastu lat powolnego odchodzenia od papierowych wersji biletów lotniczych, która zaczęła się w 2008 roku w USA, kiedy to dwie tamtejsze liniejako pierwsze przetestowały karty mobilne wysyłane w formie SMS-ów z kodem kreskowym.

Czy podróżni są zadowoleni? Budżetowy przewoźnik już po kilku dniach od wprowadzenia nowych zasad stwierdził, że 98 proc. pasażerów skorzystało z cyfrowych kart pokładowych. To jedno z tych usprawnień lotniskowych, które wszyscy przyjęliśmy z otwartymi ramionami. 

Paszport biometryczny 

Jeszcze kilkanaście lat temu na kontroli paszportowej stałeś w kolejce do okienka, podawałeś dokument, czekałeś, aż urzędnik go przejrzy, i dopiero wtedy ruszałeś dalej. Dziś na wielu lotniskach zastąpiły go bramki, do których przykładasz paszport, patrzysz w kamerę i w kilka sekund jesteś po drugiej stronie. 

Maszyna weryfikuje jednocześnie chip w dokumencie i twoją twarz. Według danych IATA w 2024 roku 46 procent wszystkich pasażerów lotniczych na świecie skorzystało z takiego rozwiązania na którymś etapie podróży, a 73 procent chciałoby, żeby ta forma kontroli stała się powszechnym standardem. Kolejka do okienka z żywym urzędnikiem powoli staje się reliktem przeszłości.

Tłumacz w kieszeni

Najpopularniejsza aplikacja do tłumaczeń skończyła w tym roku 20 lat i ma już miliard użytkowników. Przez dwie dekady przeszła drogę od prostego słownika online do narzędzia, które w czasie rzeczywistym nakłada tłumaczenie na obraz z aparatu. 

Kierujesz telefon na japońskie menu albo tajski rozkład jazdy i widzisz tekst w pięknej polszczyźnie. To dobra zmiana. Dawniej w podobnych sytuacjach człowiek był zdany na gesty i domyślność lokalnych mieszkańców. Bo jak przychodzi co do czego, to okazuje się, że angielski wcale aż taki popularny nie jest.

Aplikacja obsługuje dziś ponad 250 języków i działa również offline. Co prawda z Yesimem zasięgu nie stracisz, ale to podwójne zabezpieczenie dla podróżnego. 

Płatności bezgotówkowe

Portfel z banknotami w obcej walucie powoli staje się reliktem podróżniczym, podobnie jak składana mapa czy drukowany bilet. Według badania PaynoPain z 2024 roku 58 proc. turystów woli płacić kartą podczas wakacji, a niemal 30 procent wybiera cyfrowe portfele. 

Cyfrowe portfele i aplikacje finansowe takie jak pozwalają płacić po kursie zbliżonym do rynkowego, bez prowizji bankomatowej i bez nerwowego szukania kantoru na lotnisku. 

Nie ma już wracania do hotelu z garścią bezużytecznych monet, których nie przyjmie żaden kantor. Nie grozi nam gubienie banknotów na plaży ani liczenie reszty w obcej walucie przy kasie, kiedy za plecami rośnie kolejka. Telefon w kieszeni i po sprawie. A egzotyczny bilon możemy potraktować jak pamiątkę z podróży.

Materiał sponsorowany przez Yesim
Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Popularne
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ