×

3-latek samotnie spacerował po chodniku. Jego ojca pochłonęły inne zajęcia

3-latek samotnie spacerował po chodniku. Dziecko nie miało na sobie butów i sprawiało wrażenie przerażonego. Przypadkowi przechodnie zdecydowali o zgłoszeniu sprawy na policję. Gdy udało się odnaleźć rodziców, wyszła na jaw szokująca prawda.

Bose dziecko na ulicy

Fala upałów mocno daje się wszystkim we znaki. Niektórzy rodzice pod wpływem wysokich temperatur zapominają o nieprzemijającym obowiązku sprawowania opieki nad własnymi dziećmi. W efekcie nietrudno o niebezpieczne sytuacje takie jak ta, do której doszło w Piszu w województwie warmińsko-mazurskim. 13 lipca około godziny 13:00 uwagę przechodniów oraz kierowców zwróciło błąkające się boso po mieście dziecko. Nadkom. Anna Szypczyńska z Komendy Powiatowej Policji w Piszu relacjonuje szczegóły incydentu:

Zainteresowali się chłopcem, który sam zamierzał przejść przez ulicę po przejściu dla pieszych na ulicy Czerniawskiego. Dziecko było bardzo przestraszone i zagubione.

Świadkowie postąpili tak, jak powinni. Od razu zajęli się dzieckiem i zadzwonili na policję. Przez dłuższy czas nikt nie mógł ustalić, jak to możliwe, że chłopiec samotnie znalazł się na ulicy. Maluch nie umiał powiedzieć nic poza swoim imieniem. Policjantka wspomina:

Dziecko pamiętało jedynie, jak ma na imię. W tym samym czasie okazało się jednak, że rodzice zgłosili już zaginięcie syna.

3-latek samotnie spacerował po chodniku

Na szczęście funkcjonariuszom szybko udało się dotrzeć do rodziców 3-latka. Jak mówiła Anna Szypczyńska, dziecko wróciło do domu całe i zdrowe.

Był to właśnie ten chłopczyk, który cały i zdrowy przekazany został pod opiekę ojcu i matce.

Wkrótce okazało się, że doszło do niefortunnego splotu okoliczności i nieuwagi rodziców. Matka dziecka pojechała samochodem do sklepu, zostawiając syna pod opieką męża. Niestety mężczyzna nie wywiązał się ze swojego obowiązku. Zamiast zająć się dzieckiem, bez reszty pochłonęła go praca.

Prawdopodobnie nie zamknęła bramy. Ojciec w tym czasie wykonywał prace porządkowe na podwórku. Trzylatek był wówczas pod jego opieką. Chłopczyk wykorzystał chwilę nieuwagi i wyszedł niezauważony z podwórka. Ojciec dziecka był trzeźwy.

Funkcjonariusze prowadzą obecnie czynności, które pomogą ustalić czy doszło do popełnienia przestępstwa narażenia na niebezpieczeństwo trzyletniego chłopca. Za czyn grozi od trzech miesięcy do nawet do pięciu lat więzienia. Szypczyńska przypomina, że rodzice mają prawny obowiązek pilnować dzieci. Okres wakacji nie zwalnia ich z ciągłej koncentracji.

Niech ta historia będzie przestrogą dla rodziców. Jak widać, wystarczy tylko chwila nieuwagi, aby dziecko znalazło się w sytuacji, która może zagrażać jego życiu i zdrowiu.

Właśnie brak skupienia ze strony rodziców doprowadził dziś rano do tragedii na jeziorze Szperek. 2-letnie dziecko utopiło się w jeziorze, bo rodzice nie zauważyli w porę jego zniknięcia.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Fotografie: Pixabay (miniatura wpisu), maps.google, Pixabay

Może Cię zainteresować

zamknij