×

23-latek udusił swoją dziewczynę. Przekonuje, że to finał zabawy erotycznej

W niedzielny poranek ciało 20-letniej Patrycji odnaleziono w wannie. Ze wstępnych ustaleń policji wynikało, że za śmierć 20-latki odpowiada jej chłopak, Dawid. 23-latek udusił swoją dziewczynę. Twierdzi, że to był nieszczęśliwy finał gry erotycznej, na którą Patrycja sama go namówiła.

Brutalne współżycie i alkohol

23-letni Dawid i jego młodsza dziewczyna mieszkali w Newry w Irlandii. Byli parą od ośmiu miesięcy. Na nowe osiedle Drumalane Park wprowadzili się niedawno.

Patrycja studiowała przez jakiś czas w Mercy College Belfast, a wcześniej uczyła się w Euston Street Primary School. Dziewczyna pochodziła z Łukowa.

Dawid M. twierdzi, że to Patrycja namówiła go do brutalnej zabawy erotycznej. W dodatku mocno zakrapianej alkoholem.

23-latek udusił swoją dziewczynę

Do tragedii doszło w nocy z 1 na 2 sierpnia. Jak informuje „The Sun”, ciało 20-latki znaleziono w wannie wynajmowanego mieszkania w Newry. Śledczy ustalili, że dziewczyna przed śmiercią była bita i duszona.

Policjanci szybko odnaleźli winnego. Dawid M. zdołał jedynie schować się w ogrodzie sąsiadów. Próbował uciekać, więc funkcjonariusze użyli paralizatora.

23-latek twierdzi, że udusił Patrycję, bo… tak chciała. Dziewczyna miała namówić go na erotyczną grę. Wcześniej wypili dużo alkoholu. Być może Dawid M. stracił nad sobą panowanie lub nie był w stanie prawidłowo ocenić swojej siły…

Nie był to pierwszy raz, kiedy podczas współżycia Dawid podduszał partnerkę. Chłopak twierdzi, że Patrycja to lubiła. Gdy miała dość, dawała mu sygnał. Tym razem stało się inaczej.

Marsz dla Patrycji

Mieszkańcy spokojnego osiedla w Newry są wstrząśnięci tym, co zaszło. Nie znali zbyt dobrze polskich sąsiadów, którzy wprowadzili się niedawno. Mimo to po śmierci Patrycji zorganizowali czuwanie.

Wczoraj odbył się marsz, który miał na celu uczczenie pamięci o Patrycji.

Dawid M. utrzymuje, że śmierć 20-latki to efekt nieszczęśliwego wypadku. Przewodniczący Stowarzyszenia Społeczności Drumalane Park, Gerry Coyle wyznał dziennikarzom, że widział członków rodziny Dawida, gdy stali zapłakani przed domem, w którym doszło do tragedii.

Fotografie: Facebook (miniatura wpisu), Twitter

Polecane

Może Cię zainteresować