×

18-latek zamordował rodzinę siekierą. Psychiatrzy nie ustalili motywów działania

18-latek zamordował rodzinę siekierą. Od straszliwej zbrodni minął już ponad rok, a mimo to psychiatrzy w dalszym ciągu nie są w stanie rozwikłać motywów działania Marcelego C. Jak to możliwe, że nastolatek z zimną krwią zabił swoich rodziców i młodszego brata?

Proces się odwleka

W grudniu 2019 roku w Ząbkowicach Śląskich doszło do przerażających wydarzeń. Zaledwie 18-letni Marcel C. w nocy wymordował całą swoją rodzinę. Chłopak wziął siekierę i udał się z nią do sypialni rodziców. Najpierw zabił swojego ojca, a zaledwie chwilę później matkę. Kobieta była pogrążona w głębokim śnie, dlatego nie słyszała, co dzieje się z jej mężem. Gdy ojciec Marcelego już nie żył, chłopak uderzył matkę siekierą w głowę, po czym zadał kilka dodatkowych ciosów. Na koniec morderca wszedł do pokoju swojego młodszego brata i jemu również odebrał życie. Po zakończeniu zbrodni, 18-latek o 2:00 w nocy wszedł na dach domu i zatelefonował na policję. Powiedział dyżurnemu, że jego dom padł ofiarą włamywaczy. Rozemocjonowany nastolatek twierdził, że obcy ludzie zabili jego rodziców oraz 7-letniego brata.

Później podczas wstępnych przesłuchań Marcel nadal usiłował zrzucić winę na włamywaczy. Zapewniał funkcjonariuszy, że udało mu się przeżyć, ponieważ uciekł na dach budynku. Policjanci jednak podejrzewali, że chłopak przyczynił się do śmierci rodziny. Pod wpływem uporczywego wypytywania, 18-latek nie wytrzymał i w końcu przyznał się do winy. Chłopak zdradził miejsce, w którym zakopał swoje zakrwawione ubranie oraz narzędzie zbrodni.

18-latek zamordował rodzinę siekierą

W dalszym toku przesłuchań 18-latek przyznał, że po morderstwie porozrzucał w domu sprzęty. W ten sposób chciał upozorować włamanie. Chłopak zabrał z domu 10 tys. zł, za które zamierzał uciec za granicę i tam zacząć nowe życie. Pomimo tego, że od zbrodni minęło niemal półtorej roku, śledczym wciąż nie udało się poznać szczegółowego motywu działania zabójcy. Prokuratura nadal czeka na opinię z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie. Jest to już kolejny z rzędu zespół psychiatrów zmierzających do rozwikłania stanu psychiki Marcelego. Specjalistom wciąż jednak brakuje pewności. Z jego zeznań może wynikać, że 18-latek miał żal do rodziców za to, że zbyt dużo uwagi poświęcali jego młodszemu bratu. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy prokurator Tomasz Orepuk powiedział:

Biegli psychiatrzy po jednorazowym badaniu nie byli w stanie wydać takiej opinii. Dlatego złożyliśmy do sądu wniosek o obserwację podejrzanego w warunkach zamkniętego zakładu.

W sprawie nadal są przesłuchiwani świadkowie.

Fotografie: Twitter, Facebook, Imgur

Może Cię zainteresować

zamknij