×

13-latek zmarł, bo zabrakło karetki. Dziecku nie pomogła interwencja strażaków

13-latek zmarł, bo zabrakło karetki. Dziecko jest kolejną ofiarą przeciążonego systemu opieki zdrowotnej. Ludzie umierają nie tylko z powodu COVID-19, ale przede wszystkim ze względu na brak dostępu do przysługujących im świadczeń.

Strażacy reanimowali dziecko

Epidemia koronawirusa spowodowała, że w chwili obecnej profilaktyka chorób praktycznie nie istnieje. Pacjenci masowo są odsyłani z kwitkiem. Często nawet umówienie teleporady graniczy z cudem. Notorycznie dochodzi do skandalicznych zaniedbań oraz błędów lekarskich wynikających z nadmiaru pracy i pośpiechu.

Niedawno media obiegła informacja o śmierci 72-letniego mężczyzny, który bezskutecznie usiłował dostać się do szpitala. Z powodu braku miejsc aż 11 placówek odmówiło przyjęcia go. Ostatecznie pacjent zmarł.

W Mikołajki, 6 grudnia miała miejsce równie dramatyczna sytuacja. U 13-letniego dziecka doszło do zatrzymania krążenia. Portal elka.pl poinformował, że przed godz. 15.00 do mieszkania przy ul. 17 Stycznia w Lesznie została wezwana karetka pogotowia. Mł. kpt. Szymon Kurpisz, oficer prasowy leszczyńskich strażaków zdał relację z wydarzeń:

Z racji, że nie było wolnego zespołu ratownictwa medycznego, zostaliśmy zadysponowani pod wskazany adres. Strażacy przystąpili do udzielania kwalifikowanej pierwszej pomocy, również przy użyciu defibrylatora zewnętrznego.

13-latek zmarł, bo zabrakło karetki

Strażacy przed długi czas prowadzili reanimację 13-latka. Dopiero, gdy na miejscu zjawił się lekarz, akcja się zakończyła. Dziecko zmarło. Mł. kpt. Szymon Kurpisz powiedział:

Resuscytacja była prowadzona aż do czasu przyjazdu karetki pogotowia, na pokładzie której był lekarz. Niestety, ale stwierdził on zgon dziecka.

Marcin Gbiorczyk, koordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Lesznie uważa, że nie było możliwości, aby pomoc dotarła szybciej. Z tego powodu, zadecydowano o wysłaniu jednostki straży pożarnej.

Żaden zespół leszczyński nie był w stanie dojechać do tego zdarzenia dlatego, że byli na innych wydarzeniach, stąd decyzja dyspozytora o wysłaniu jednostki straży pożarnej, bo tak mówi ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym.

Daria Dąbrowicz-Rzepka z Prokuratury Rejonowej w Lesznie poinformowała, że wkrótce zostanie przeprowadzona sekcja zwłok, która dostarczy więcej szczegółów na temat okoliczności śmierci dziecka:

Czekamy na opinię zakładu medycyny sądowej, która nam wskazuje na ewentualne jakieś podłoże chorobowe, jeżeli takowe było.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Twitter

Polecane

Może Cię zainteresować