Zakopała żywcem dziecko, bo obawiała się reakcji rodziców. Trzy dni później prawda wyszła na jaw

Ta historia przyprawi o dreszcze nawet największego twardziela… Małe dziecko zostało wyciągnięte z płytkiego grobu trzy dni po tym, jak mama maleństwa chciała się go pozbyć.

Tuż obok miejsca pochówku znajdowała się fabryka drewna, w której pracowała jego mama. Na szczęście maluch płakał na tyle głośno, że usłyszeli to pracownicy znajdujący się w pobliżu. Wyobrażasz sobie ich reakcję?! Dopiero gdy na miejscu pojawiła się policja, cała prawda wyszła na jaw…

25-letnia matka stworzyła prowizoryczny grób wykonany z piasku i drewna. Kobieta obawiała się reakcji rodziców, gdyby dowiedzieli się o drugim dziecku, dlatego postanowiła je… zakopać!

Udostępnij

Przeszukaliśmy okolicę i znaleźliśmy zakopane i przykryte drewnem dziecko. Całe zamieszanie przeraziło kobietę, która przyznała się do winy. – powiedział kapitan Gerald Mfeka.

Chłopczyk natychmiast został przewieziony na oddział intensywnej terapii do pobliskiego szpitala w Port Shepstone.

Udostępnij

Trafiła tam również jego matka. Choć ciężko w to uwierzyć, chwilę później była już na wolności i do dziś nie usłyszała żadnych zarzutów. Nie wiadomo też czy będzie miała jeszcze okazję spotkać się z porzuconym przez siebie dzieckiem.