Mężczyzna zasadził 6000 drzew dla zmarłej żony. Dopiero po 17 latach jego tajemnica wychodzi na jaw.

Są historie, które potrafią poruszyć do głębi. Ta, którą za chwilę przeczytacie, właśnie do takich należy… Przekonajcie się sami!

Winston Howes to 70-latek, który 17 lat temu postanowił oddać hołd swojej zmarłej żonie w nietypowy i bardzo piękny sposób. Posadził dla niej, aż 6000 dębów. Robił to przez cały tydzień, a później dbał o nie i pielęgnował przez długi czas. Prawdopodobnie zastanawiacie się, co w tym takiego niezwykłego…

Tylko spójrzcie, jak wyglądają te drzewa po upływie 17 lat!

Udostępnij

Teraz pośrodku dębowego lasku Winston ma swoją spokojną przystań, gdzie może odpoczywać i wspominać ukochaną żonę…

Długo trzymał to w tajemnicy!

O tym fakcie nie wiedział nikt poza samym Winstonem, który dopiero po czasie zdradził swój sekret. Właściwie wyszedł on na jaw po tym, jak jeden z mężczyzn lecących balonem zrobił zdjęcie nad jego posiadłością. Fotografia zyskała ogromną popularność.

Niedługo po tym Winstona poproszono o wywiad, w którym wszystko wyjaśnił. Czubek serca wskazuje Wotton Hill – miejsce, w którym wychowywała się Janet i które tak bardzo kochała. Według niego był to najpiękniejszy hołd, jaki mógł oddać swojej wspaniałej żonie

Coś niesamowitego!

Musiał bardzo ją kochać…