Przybrana mama pokazuje 2-latce dom. Chwilkę później dziewczynka wypowiada magiczne słowo

To wzruszająca i krótka opowieść mamy adopcyjnej, która zrelacjonowała przybycie do jej domu nowego członka rodziny – 2-leteniej dziewczynki.

Przyzwyczajona do zmian

Dwulatka przeszła przez swoje krótkie życie bardzo wiele. Przez pięć miesięcy była w 4 różnych rodzinach zastępczych. Powoli zaczęła się już przyzwyczajać, że tak już musi być. Jednak jej nowa mama obiecała sobie i innym, że pokaże temu maluchowi, co znaczy prawdziwa rodzina…

Weszła pewnym krokiem z uśmiechem na twarzy. Znała to już. Przez 2 lata jej życia spędziła aż pięć miesięcy w domu dziecka. W tym czasie trafiła też do 4 różnych rodzin.

Kucnęłam przed nią i powiedziałam: Cześć Kochanie. Mam na imię Jamie. Jestem bardzo szczęśliwa, że do nas przyjechałaś. Chciałabyś poznać dzieci?

Maluchy nie zawiodły. Były komitetem powitalnym z prawdziwego zdarzenia („Nareszcie jesteś!”, „Chcesz zobaczyć swoje łóżko?”, „Chcesz coś przekąsić?”, „Chcesz pobawić się lalką?”). One były kluczem do tego, żeby nowe dziecko poczuło się u nas jak w domu.

Nic nie sprawiło, że czułam się kiedykolwiek bardziej dumna niż wtedy. Nic nie sprawiło, że czułam się bardziej ich mamą, niż to.

Oglądała dom z dzieciakami przez jakieś 10 minut. Po tym czasie wróciła do mnie do pokoju z uśmiechem i powiedziała: „Spójrz, mamusiu…”. Do mnie. Dziewczynka, którą poznałam przed kwadransem.

Dla niej „mama” oznacza po prostu dorosłą kobietę, która zajmuje się domem, kobietę, która wszystkiego pilnuje i która ją karmi. Posiadanie czterech „mam” w ciągu 5 miesięcy, nie dało jej szansy na prawdziwe zrozumienie tego słowa.

Nie wiedziała, że mama to osoba, u której w ramionach może spokojnie zasnąć, że mama to osoba, która będzie całować jej kościste kolanka, gdy się wywróci, że będzie uczyła ją alfabetu. Nie wiedziała, że mama pomaga w zadaniach domowych, że wysłuchuje jej sekretów i pomaga wybierać ubrania. Nie wie jeszcze, że mama to osoba, która pęka z dumy, kiedy jej dziecko kończy szkołę, płacze ze szczęścia w dniu ślubu, pomaga przy dzieciach. Nie wie jeszcze, że mama to ochrona, że mama to poczucie bezpieczeństwa. Nie ma pojęcia, że mama to miłość na całe życie i mimo wszystko…

(…)Ta mała dziewczynka nauczy się, że „mamusią” nie nazywa się dorosłej kobiety, która jej pomaga. Zrozumie, że „mamusia” to nie tylko słowo. Ta mała dziewczynka dowie się, co „mamusia” oznacza naprawdę. Ta mała dziewczynka będzie miała mamę. Obiecuję.

A dla Was co oznacza słowo „mama”?