27-letnia ciężarna z Łodzi zgłosiła się na pogotowie. Na rękach trzymała skatowaną na śmierć córkę

Do tragicznego zdarzenia doszło w Łodzi, gdzie 27-letnia matka zgłosiła się z 4-letnią córką na pogotowie. Dziecko nie dawało żadnych oznak życia, co bardzo zaniepokoiło ludzi. Gdy tylko kobieta weszła do gabinetu, lekarze nie mieli żadnych wątpliwości: dziewczynka nie żyła i nie wykluczano, że doszło do tego z udziałem osób trzecich. Według wstępnych informacji na ciele 4-latki znajdowały się liczne siniaki, które mogły sugerować, że dziecko było bite.

Według tego, co zdążyli ustalić funkcjonariusze z Policji w Łodzi, przed pogotowiem dziewczynkę przekazał kobiecie jej 33-letni konkubent. W pośpiechu dał jej wózek i szybko zniknął. Matka trzymała się wersji, iż jej córka spadła z huśtawki i doznała urazu. Oczywiście policjanci zatrzymali 33-latka w celu zebrania szczegółowych zeznań.

skatowane-dziecko

Udostępnij

Funkcjonariusze, którzy pojawili się w mieszkaniu pary, odkryli zakrwawioną ścianę, poduszkę i schowane do szafy ubranka dziecka. To wszystko wskazywałoby na zupełnie inny bieg wydarzeń od tego, który przedstawia matka nieżyjącej dziewczynki. W trakcie przesłuchiwań okazało się, 27-latka ma jeszcze jedno dziecko, które nie znajduje się pod jej opieką, a z kolejnym jest w ciąży…

AKTUALIZACJA

W trakcie przeprowadzonej sekcji dokonano zatrważającego odkrycia, wskazującego na brutalność czynów. Dziecko miało rozległe obrażenia wielonarządowe oraz urazy głowy i obrzęk mózgu. Według tego, co pisze Express Ilustrowany, mężczyzna przyznał się do winy. Zeznał, że bił 4-latkę, dusił i rzucił na łóżko, a dziecko uderzyło głową o drewniane oparcie.

policja

Udostępnij

Świat zmierza w stronę, która prowadzi do najgorszego. Coraz częściej słyszymy o rodzicach katujących dzieci, nastolatkach zabijających zwierzęta czy bezwzględnych gwałcicielach. Czy tych tragedii można uniknąć?

Apelujemy do was wszystkich, abyście nie byli obojętnie na krzywdę drugiej istoty. Nie ma tu znaczenia czy jest to bezbronne dziecko, bezdomny mężczyzna czy bezpański kot. Każdy z nich zasługuje na życie. Pamiętajmy o tym.