Tata czuł, że ze starszą córką dzieje się coś złego. Gdy sprawdził jej komputer, był przerażony

Prywatność… To coś bardzo cennego, czego chcemy dla siebie i wydaje nam się, że tylko dzięki temu będziemy czuć się bezpiecznie. W czym tkwi sekret? Jeśli chcesz, aby ktoś szanował Twoją osobistę sferę, nie zapominaj, że działa to w dwie strony i nikt nie powinien mieć podwójnych standardów. Gdy dzieci osiągają wiek nastoletni, mają coraz więcej tajemnic i nie mają ochoty dzielić się nimi ze swoimi rodzicami. Skupiają się bardziej na rozwijaniu poczucia tożsamości wśród swoich rówieśników, co bardzo często oznacza jedno: zdystansowanie się do domowników.

Ten tata doświadczył tego, co oznacza prywatność w świecie nastolatek… Scott Jenkins jest kochającym ojcem dwóch pięknych córek. Z czasem zauważył, że Haylee stawała się coraz bardziej zamknięta w sobie i izolowała się. Zaniepokojony ojciec nie rozumiał, dlaczego jego dziecko jest takie tajemnicze. Podzielił się swoimi problemami na jednej ze stron związanych z wychowaniem dzieci. Wydawało mu się, że ma to na pewno z czymś związek, ale nie spodziewał się, że dotknie to takiego tematu.

Udostępnij

Aktywność w sieci pod kontrolą

Scott monitorował to, co jego córki robią w sieci, średnio dwa razy w tygodniu. Zorientował się, że są jakieś luki w historii i brakuje pewnej ciągłości, ale nie wydawało mu się to aż tak dużym problemem. Jednak jego intuicja cały czas podpowiadała, że dzieje się coś niepokojącego. Pewnej nocy Scott miał złe przeczucia. Nie wiedział dlaczego, ale udał się do pokoju córki, aby sprawdzić jej ipada. To, co odkrył, było szokujące, rozdzierające serce i wręcz budzące obrzydzenie.

Co zrobiła Haylee?

Wysyłała wiadomości do 15-letniego chłopca o imieniu Bruce. Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo przecież tak w obecnych czasach wygląda komunikacja. Jednak Scott zauważył, że jego córka za pośrednictwem tej znajomości zapoznała nowych ludzi. Nastolatka myślała, że rozmawia z dziećmi w swoim wieku, ale była w błędzie…

Przejrzałem historię tej rozmowy i co zobaczyłem? Moją córkę w seksownej pozie i wtedy od razu zapaliła mi się czerwona lampka. I wtedy wpadłem w panikę. Sprawdziłem wszystkie jej konwersacje, ale naprawdę chciałem ją uchronić przed tragedią. Może nie powinienem tego robić, ale Haylee kiedyś mi za to podziękuje.

Ojciec przejrzał profile chłopców, z którymi córka pisała i zorientował się, że to dorośli mężczyźni! Scott nie miał wyboru, musiał zwrócić się do policji. Przekazał im cały materiał i liczył, że te osoby zostaną schwytane. Po siedmiu miesiącach otrzymał wezwanie, które zmroziło go do szpiku kości.

PC...

Udostępnij

Wezwanie, które uzmysłowiło, jak blisko tragedii było

Rodzina dowiedziała się, że Bruce wcale nie był nastolatkiem, a członkiem organizacji, zajmującej się handlem ludźmi. Najpierw starał się wzbudzić zaufanie, otrzymać zdjęcia, obiecując miłość, a później chciał się spotkać. Wabił nieświadome dziewczyny jako ofiary dla mężczyzn.

Ta niepokojąca historia powinna dać do myślenia każdemu rodzicowi. Koniecznie należy uważnie śledzić korzystanie z Internetu przez dzieci. Oczywiście, powinny mieć swoją prywatność, ale gdy nie mają świadomości tego, jak otaczający świat jest zły, czasem trzeba wziąć sprawy w swoje ręce.

Gdyby Scott tak głęboko nie zagłębił się w media społecznościowe Haylee, może już nigdy nie zobaczyłby swojej córki…