19-latka zakochała się w 53-latku i uciekła z domu. Rodzice nie akceptują ich związku

Związek Michaeli Matson i jej partnera według wielu ludzi nie jest normalny. Jednak oni twierdzą, że prawdziwa miłość nie pyta o wiek. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

34 lata starszy

19-latka z Omaha w Nebrasce spotyka się z 53-letnim mężczyzną – Williamem Malderi, który jest kierowcą ciężarówki. Para poznała się przez Internet. Michaela twierdzi, że gdy pierwszy raz zobaczyła zdjęcie ukochanego, omal nie spadła z krzesła. Tak bardzo jej się spodobał…

Udostępnij

Zaiskrzyło niemal od razu!

Po miesiącach czatowania i wideo rozmów w kocu postanowili zobaczyć się na żywo. Wtedy studentka fotografii została sprowadzona na ziemię przez rodziców. Zabronili jej kontaktów z 53-latkiem, zabrali telefon i paszport, po czym wysłali do psychologa. Dziewczyna chciała odejść do niego bez słowa, jednak William nie chciał jej na to pozwolić. Prosił, aby powiedziała rodzicom prawdę. Miał nadzieję, że zrozumieją. Niestety tak się nie stało…

Udostępnij

Uciekła

W końcu dziewczyna wykradła swój paszport, spakowała całe swoje dotychczasowe życie w jedną torbę i wyjechała do Alberty. Michaela wyznaje, że była najszczęśliwszą kobieta na świecie, gdy w końcu zobaczyła ukochanego.

Dwa miesiące później para zaręczyła się. Oboje postanowili jednak, że nie pobiorą się, dopóki rodzice 19-latki nie zaakceptują jej związku. Dziewczyna twierdzi, że gdy tylko zamieszkała z ukochanym od razu poczuła się u niego, jak w domu i była niesamowicie szczęśliwa.

Udostępnij

On był pierwszy!

19-latka z uśmiechem na twarzy wyznaje, że to William pierwszy wyznał jej miłość, choć prawdopodobnie to jednak ona zakochała się pierwsza. Nic nie mówiła, gdyż nie chciała go wystraszyć…

Udostępnij

Dziwne spojrzenia

Zakochanym nie przeszkadza nawet fakt, że gdy wychodzą gdzieś razem i przytulają się, widzą osądzające ich spojrzenia. Obcy bardzo często biorą ich za ojca oraz córkę, a nie narzeczonych. Gdy wyprowadzają ich z błędu ludzie często bywają zawstydzeni, a oni po prostu z tego żartują. Michaela twierdzi, że nie czuje oporów przed tym, aby publicznie okazywać swoje uczucia ukochanemu. Z kolei kiedy ktoś pyta ją o to, czy mimo różnicy wieku mają jakieś wspólne pasje, plany czy tematy rozmów, odpowiada:

Jest wiele rzeczy, które lubimy i które są dla nas wspólnymi. Prawie tak, jakbyśmy byli zsynchronizowani ze sobą. Mało tego… Mamy więcej wspólnego ze sobą, niż nie mamy! Oboje kochamy europejską kuchnię, drogie samochody i muzykę. Ja gram skrzypcach, a William śpiewa. Niektórym trudno jest nas zrozumieć, ale William i ja jesteśmy naprawdę szczęśliwi, nie możemy się doczekać małżeństwa!

Co myślicie o takiej różnicy wieku?