Tata chciał oddać część wątroby swojej córce. W ostatniej chwili otrzymał telefon i zmienił zdanie

Braylee Frankford to dziecko, u którego tuż po narodzinach zdiagnozowano żółtaczkę. Lekarze początkowo nie zdawali sobie sprawy z powagi sytuacji – dziewczynka nie miała pęcherzyka żółciowego.

Specjaliście nie mieli wyjścia. Musieli podłączyć jej wątrobę bezpośrednio do jelita, aby Braylee mogła wydalać produkowaną żółć.

Udostępnij

Niestety to nie rozwiązało problemu dziecka, którego ciało wciąż wypełniały szkodliwe płynów (powodowały zmianę koloru skóry).

Udostępnij

Lekarze zdecydowali, że dziewczynkę czeka przeszczep wątroby. Nikt nie wiedział, jak długo będzie w stanie walczyć z chorobą.

Udostępnij

Jedno było pewne, dawca narządu musiał znaleźć się jak najszybciej, ponieważ stan zdrowia Braylee z dnia na dzień się pogarszał.

Ostatecznie ojciec dziewczynki zdecydował się na oddanie części swojej wątroby. Wtedy wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał…

Udostępnij

Podczas gdy mężczyzna znajdował się na stole operacyjnym, zadzwonił telefon – okazało się, że znalazł się dawca, którego wątroba uratowała życie Braylee.

Przeszczep przebiegł pomyślnie, a skóra dziecka z czasem odzyskała swój naturalny kolor. Rok później Braylee była już w pełni szczęśliwym i zdrowym, 19-miesięcznym dzieckiem.

Udostępnij