Ta niepozorna roślina jest bardzo niebezpieczna. Można ją znaleźć w wielu miejscach w Polsce.

Każdy choć raz w życiu natknął się na roślinę zwaną barszczem Sosnowskiego.

Sprowadzony pod koniec lat 50. ubiegłego wieku z Kaukazu, miał być hodowany jako tania pasza dla zwierząt. Wkrótce porzucono hodowlę, gdyż roślina okazała się bardzo toksyczna. Mimo, że obecnie traktowana jest jako chwast, jest bardzo trudna do wyplewienia i występuje prawie w każdym rejonie Polski.

Choć wygląda zupełnie niewinnie, należy bardzo uważać na roślinę. Kontakt może powodować poważne poparzenia skóry.

Wszystko przez zawarte w barszczu Sosnowskiego furanokumaryny, które występują w soku. Pod wpływem promieni słonecznych wiążą się z DNA i powodują oparzenia II i III stopnia. Mają także działanie rakotwórcze i mogą powodować wady płodu.

Roślina jest szczególnie niebezpieczna w okresie kwitnienia. W tym czasie nawet pośredni kontakt z rośliną może być tragiczny w skutkach, gdyż toksyczne związki wydobywają się w postaci oprysków i osadzają na skórze.

Jeśli już doszło do kontaktu z rośliną, należy natychmiast przemyć skórę wodą z mydłem.

W takich przypadkach także powinno się unikać wystawiania podrażnionych miejsc na działanie promieni słonecznych. Jeśli na skórze pojawiają się poparzenia, warto zgłosić się do lekarza.

Kaukaski barszcz na pierwszy rzut oka wygląda jak przerośnięty koper. Warto mieć to na uwadze, szczególnie podczas upalnych dni.

Wtedy roślina okazuje się być najaktywniejsza, a wystawienie na działanie promieni UV sprawia, że jest znacznie łatwiej o poparzenia. Objawy i rany pojawiają się od 30 minut do 2 godzin po kontakcie z rośliną.

Pod żadnym pozorem nie należy na własną rękę wyplewiać barszczu Sosnowskiego. Na stronie barszcz.edu.pl można znaleźć mapę obszarów, na których zaobserwowano występowanie rośliny.

Warto mieć na uwadze powyższe informacje, szczególnie podczas wypadów w plener. Dzięki temu można uniknąć wielu nieprzyjemności podczas spędzania wolnego czasu na łonie natury.